Przez większą część ostatniej dekady obserwowaliśmy fascynującą ewolucję składanych smartfonów. Zaczynało się od nieporęcznych ciekawostek, a doszliśmy do momentu, w którym technologia ta staje się głównym wyborem dla bezkompromisowych użytkowników.
Po dwóch intensywnych tygodniach testów Galaxy Z Fold8 Ultra mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że ten sprzęt nareszcie przypomina zwykły, nowoczesny smartfon. Zapomnijcie o czasach, kiedy „składak” grubością i wagą przypominał cegłę.
Ten model to prawdziwy transformer, którego ergonomia i wymiary wręcz zachwycają przy każdym wyjęciu z kieszeni.

Kiedy składak przestaje być tylko gadżetem
Złożony Z Fold8 Ultra zachowuje się i leży w dłoni jak każdy inny flagowiec premium, z którym mamy dziś do czynienia na polskim rynku. Co niezwykle imponujące, w zestawieniu z konkurencyjnym iPhonem 17 Pro Max, najnowsze dzieło Samsunga jest od niego chudsze po złożeniu, a po rozłożeniu staje się cienkie jak brzytwa.
Osiągnięcie takiego formatu przez koreańskiego producenta wyznacza nowy, niezwykle wysoki standard. Ogromną zasługą jest tutaj nowa technologia ekranu Flex Titanium. Przejście z trybu telefonu w tryb tabletu jest teraz absolutnie płynne, zmniejszono widoczność zgięcia ekranu, a samo otwieranie urządzenia nie budzi już żadnych obaw o delikatność zawiasu.

Sztuczna inteligencja z umiarem i potężna wydajność
Forma była dla producenta priorytetem, ale zaraz za nią kroczy potężne oprogramowanie. Na pokładzie znajdziemy Galaxy AI, które w inteligentny sposób wykorzystuje możliwości silnika Gemini od Google. Na całe szczęście, Samsung podszedł do implementacji sztucznej inteligencji z należytym wyczuciem, unikając natrętnych okienek z przeszłości.

Funkcje takie jak Now Nudge pojawiają się niezwykle intuicyjnie, dyskretnie sugerując dodanie wydarzenia do kalendarza na podstawie naszych wiadomości SMS. Z kolei za płynność działania odpowiada najnowszy, topowy procesor Snapdragon.
Potężny układ CPU, ulepszone GPU i koprocesor neuronowy pozwalają na bezproblemową wielozadaniowość, nawet gdy na ośmiocalowym ekranie uruchomimy konsolową grę i kilka aplikacji biurowych na raz. Wszystko to wspiera bateria, która bez problemu wytrzymuje pełny dzień intensywnej pracy.
Ekran i aparaty skrojone pod wymagających twórców
Wielki, ośmiocalowy wyświetlacz to majstersztyk, który dzięki technologii Vision Booster i powłoce antyrefleksyjnej doskonale radzi sobie w pełnym, polskim słońcu. To właśnie ta przestrzeń sprawia, że praca na podzielonym ekranie wreszcie ma sens i zwalnia nas z konieczności ciągłego przełączania się między oknami.

W kwestii fotografii otrzymujemy solidny, potrójny zestaw obiektywów: teleobiektyw, szeroki i ultraszeroki kąt. Chociaż profesjonalni fotografowie mogą narzekać na typową dla Samsunga intensywną korekcję barw, to przeciętny użytkownik będzie zachwycony świetną jakością zdjęć.
Prawdziwym hitem jest natomiast funkcja Dual Recording, pozwalająca fotografowi i modelowi na bieżąco kontrolować kadr na zewnętrznym ekranie.
Polska premiera i ceny – czy warto rozbić skarbonkę?
Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra zadebiutował oficjalnie na polskim rynku 7 sierpnia. Ceny zaczynają się od okolic 8999 złotych za wersję 256 GB, co oczywiście jest kwotą flagową, ale producent przygotował świetne zniżki na start i agresywny program Odkup.
Oddając stary sprzęt, możemy zyskać nawet do 4800 złotych rabatu, a do tego dochodzą specjalne oferty u rodzimych operatorów. Ten telefon nie jest po prostu kolejnym składakiem. To urządzenie, które sprawia, że posiadanie hybrydy smartfona i tabletu w końcu staje się całkowicie naturalnym i najbardziej logicznym wyborem.

