W świecie designu rzadko zdarza się, aby instrument muzyczny o kilkusetletniej tradycji zyskał zupełnie nową twarz. Jednak irański projektant Mohammad Limucci postanowił połączyć elegancję klasycznego fortepianu z futurystycznym designem hipersamochodów. Efekt? Porochista Piano – instrument, który wygląda jakby uciekł z salonu Pagani prosto na scenę filharmonii.
Design prosto z toru wyścigowego
Porochista Piano to nie tylko instrument – to dzieło sztuki ważące argumenty w dyskusji o granicach designu. Limucci, znany ze swoich projektów łączących nowoczesność z perską historią, tym razem zainspirował się legendarnymi markami jak Pagani czy Koenigsegg. Matowo-czarna konstrukcja o długości około 2,7 metra i szerokości 1,9 metra wykonana została z połączenia szkła, metalu i kompozytów. Brązowe akcenty nadają instrumentowi wyrafinowany charakter, który pasuje zarówno do minimalistycznych wnętrz warszawskich loftów, jak i klasycznych salonów w kamienicach.

To co naprawdę wyróżnia ten fortepian na tle tradycyjnych instrumentów, to płynące, organiczne linie wzorowane na filozofii biomorfiycznej Luigiego Colaniego. Tylna część instrumentu sprawia wrażenie unoszącej się w powietrzu, a dynamiczne krzywizny przypominają aktywną aerodynamikę sportowych aut.
Technologia w służbie muzyki
Największą innowacją Porochista Piano jest wbudowany 20-calowy ekran dotykowy OLED, zintegrowany płynnie z korpusem instrumentu. W przeciwieństwie do wielu nowoczesnych gadżetów, gdzie technologia wydaje się być dodana na siłę, tutaj ekran pełni praktyczną funkcję. Służy do wyświetlania nut, nagrywania utworów i odtwarzania muzyki, a wszystko to bez kompromisów dla akustycznej czystości dźwięku.
Dla polskich muzyków i miłośników muzyki klasycznej to oznacza rewolucję – możliwość cyfrowego archiwizowania prób, śledzenia postępów czy nawet streamowania koncertów, przy zachowaniu tradycyjnego, akustycznego brzmienia fortepianu koncertowego.
Nagroda i uznanie
W 2025 roku Porochista Piano zdobył prestiżową Srebrną Nagrodę A’ Design Award w kategorii instrumentów muzycznych. To wyróżnienie potwierdza, że projekt Limucciego trafia w gusta zarówno profesjonalnych muzyków, jak i współczesnych entuzjastów designu. Jury doceniło umiejętne połączenie tradycji z innowacją oraz sposób, w jaki instrument wpisuje się w nowoczesne wnętrza.

Produkcja takiego instrumentu wymaga zaawansowanych technik znanych z przemysłu motoryzacyjnego – obróbki CNC, formowania i odlewania. To nie jest zwykły fornirowany fortepian, ale precyzyjnie wykonane dzieło, gdzie każda krzywa ma swoje uzasadnienie funkcjonalne i estetyczne.
Czy muzycy pokochają futurystyczne fortepiany?
W Polsce, gdzie tradycja muzyki klasycznej jest silnie zakorzeniona, a Fryderyk Chopin pozostaje narodową dumą, pojawienie się tak awangardowego instrumentu może budzić mieszane uczucia. Z jednej strony mamy silną więź z klasyczną formą fortepianu, z drugiej – rosnące zainteresowanie współczesnym designem i luksusowymi przedmiotami.
Porochista Piano idealnie wpisuje się w trend premium designu, który obserwujemy w polskich metropoliach. To instrument dla tych, którzy cenią zarówno tradycyjne rzemiosło, jak i odważne, nowoczesne rozwiązania. Choć cena takiego instrumentu z pewnością plasuje go w segmencie luxury (tradycyjne fortepiany koncertowe kosztują w Polsce od 300 000 zł wzwyż), to dla kolekcjonerów i pasjonatów może być to inwestycja warta uwagi.
Mohammad Limucci udowodnił, że nawet instrument o czterystuwiekowej historii może zostać zreinterpretowany na nowo. Porochista Piano to dowód na to, że granice między różnymi dziedzinami designu – motoryzacją, architekturą i muzyką – są płynne i warto je przekraczać.

