<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>serock - LuxVibe.pl</title>
	<atom:link href="https://luxvibe.pl/tag/serock/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://luxvibe.pl/tag/serock/</link>
	<description>Lifestylowy Magazyn &#124; Luksusowy Portal</description>
	<lastBuildDate>Wed, 20 Dec 2023 09:05:03 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://luxvibe.pl/wp-content/uploads/2024/12/cropped-LuxVibe-32x32.png</url>
	<title>serock - LuxVibe.pl</title>
	<link>https://luxvibe.pl/tag/serock/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Weekendowa willa nad rozlewiskiem Narwi</title>
		<link>https://luxvibe.pl/weekendowa-willa-nad-rozlewiskiem-narwi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=weekendowa-willa-nad-rozlewiskiem-narwi</link>
					<comments>https://luxvibe.pl/weekendowa-willa-nad-rozlewiskiem-narwi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[LuxVibe.pl]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Sep 2022 13:55:12 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Dom & Wnętrze]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[narew]]></category>
		<category><![CDATA[serock]]></category>
		<category><![CDATA[willa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://luxatic.pl/?p=5520</guid>

					<description><![CDATA[<p>Za przeszklonymi ścianami przestrzeni dziennej na parterze oraz aż pięciu sypialni na piętrze roztacza się hipnotyzujący widok na Narew. Połyskujące w słońcu fale można też oglądać z wanny, jednak dopóki dopisuje pogoda, jeszcze przyjemniej pluskać się w ogrodowym basenie. Ale w podserockiej willi otwartej i na krajobraz, i na bujne życie towarzyskie, rozrywek ani przyjemności [...]</p>
<p>Artykuł <a href="https://luxvibe.pl/weekendowa-willa-nad-rozlewiskiem-narwi/">Weekendowa willa nad rozlewiskiem Narwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://luxvibe.pl">LuxVibe.pl</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-drop-cap"><strong>Za przeszklonymi ścianami przestrzeni dziennej na parterze oraz aż pięciu sypialni na piętrze roztacza się hipnotyzujący widok na Narew. Połyskujące w słońcu fale można też oglądać z wanny, jednak dopóki dopisuje <a href="https://pogodateraz.pl">pogoda</a>, jeszcze przyjemniej pluskać się w ogrodowym basenie.</strong></p>



<p class="has-drop-cap"><strong><br></strong>Ale w podserockiej willi otwartej i na krajobraz, i na bujne życie towarzyskie, rozrywek ani przyjemności nie zabraknie także w chłodniejsze dni. Starannie zadbał o to architekt wnętrz Piotr Łucyan, właściciel pracowni Art’Up Interiors.</p>



<p>Marzeniem inwestora było spędzać pracowity tydzień w śródmieściu Warszawy, ale na weekendy  wraz z gronem przyjaciół i bliskich wyjeżdżać za miasto, w malownicze okolice Serocka. Wybór jest nieprzypadkowy, gdyż właśnie tam Narew łączy się z Bugiem, tworząc urzekające rozlewiska. </p>



<p>Gdy udało się znaleźć działkę w pierwszej linii zabudowy od strony rzeki (co daje gwarancję, że żadna inwestycja nie przesłoni cennego widoku), zdecydował o budowie willi.</p>



<p>Parter domu to niemalże jednoprzestrzenne wnętrze. Salon łączy się z jadalnią i kuchnią, a za sprawą wielkoformatowych przeszkleń – także z tarasem położonym nad rozległym basenem i… z urzekającym krajobrazem. </p>



<p>Jedyne wydzielone tu pomieszczenia to niewielka sypialnia przeznaczona dla mamy inwestora i garderoba na okrycia wierzchnie (za ryflowaną ścianą w sąsiedztwie drzwi) oraz łazienka i pralnia z kotłownią (schowane z kolei za wielkimi taflami luster po drugiej stronie holu). W efekcie już od wejścia – też mocno przeszklonego – wspaniały prześwit prowadzi przez salon i taras aż ku błyszczącej w słońcu rzece.</p>



<p>Również z salonu lekkimi, ażurowymi schodami o szklanej balustradzie wchodzi się na piętro, które z uwagi na wyniesienie podłogi niemal 5 metrów ponad grunt oferuje najpiękniejsze widoki na rzekę. </p>



<p>Aby móc cieszyć się nimi od świtu do nocy, inwestor zdecydował się otworzyć ściany wielkoformatowymi przeszkleniami. Im także Piotr Łucyan podporządkował elegancką aranżację wnętrz piętra: strefy master (sypialni gospodarza z garderobą i osobną łazienką), czterech sypialni gościnnych oraz łazienki dla gości. Przespacerujmy się kolejno po wszystkich tych pomieszczeniach.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jadalnia, ośrodek przyjemności</strong></h2>



<p>Zwiedzanie parteru zaczynamy przy jadalnianym stole. Dlaczego? – <em>Tu przecinają się wszystkie szlaki, jako że życie tego domu koncentruje się wokół wspólnego gotowania, leniwie toczących się posiłków, grillowania na tarasie i opalania nad basenem </em>– wyjaśnia Piotr Łucyan. I dodaje: – <em>To miejsce jest ważne dla mnie także dlatego, że właśnie od widocznych dziś nad stołem lamp z kolekcji TRN od studia projektowego Pani Jurek zacząłem prace nad wnętrzami. W pewnym sensie właśnie wokół nich osnułem całą kompozycję </em>– uśmiecha się.</p>



<p>Co ciekawe, inspirację do stworzenia tych niezwykłych lamp Magda Jurek – założycielka marki Pani Jurek – znalazła w malarstwie Jana Tarasina, jednego z ulubionych artystów Piotra Łucyana. Jakby tego było mało, modele te znalazły się w projekcie domu zaledwie tydzień po ich głośnej premierze. </p>



<p>To przykład, że nawet zupełnie nowy obiekt może mieć w tle jeśli nie wielką historię, to interesującą anegdotę. Podobnie rzecz ma z ustawionymi tu meblami. Choć to zupełnie współczesne modele, stoją za nimi dekady mistrzowskiego rzemiosła firm Fameg (krzesła) i TON (stół).</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Kuchnia. Gdzie trzy lodówki to nie dość</strong></h2>



<p>Nie byłoby jadalni, gdyby nie kuchnia. W pierwszej chwili jej zabudowa zwraca uwagę dialogiem szarego kamiennego blatu i ryflowanych frontów (podobnie jak wiele innych elementów w domu, meble kuchenne z najwyższą starannością wykonało Studio Prostych Form). Dopiero bliższa interakcja z tą strefą przestrzeni dziennej pozwala się przekonać, że pośród najwyższej klasy sprzętów (Miele, Smeg) znalazły się aż trzy chłodziarki, a konkretnie elegancka winiarka oraz dwie duże lodówki w zabudowie. – <em>Gdy towarzystwo zjedzie się tu na grilla, obie pękają w szwach. Przydałaby się kolejna</em> – śmieje się Piotr Łucyan.</p>



<p>Spośród szeregu trafnych rozwiązań warto w tej przestrzeni zaakcentować zawieszoną nad wyspą lampę Occhio. – <em>Choć bardzo dyskretna, nawet niepozorna, ma bardzo wygodny system regulacji wysokości oraz natężenia i temperatury światła</em> – zwraca uwagę architekt. Z graficzną formą lampy nie koliduje nieodzowny wyciąg. Aby nic nie przesłaniało widoku na jadalnię, basen i krajobraz, przy płycie kuchennej znalazł się okap wysuwający się z blatu.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Salon – bez dyktatu telewizora</strong></h2>



<p>Od holu, jadalni i kuchni salon oddzieliła tylko granica dwóch rodzajów posadzki. Tam – wielkoformatowe (320&#215;160 cm) białe spieki, tu – cieplejszy w odbiorze bielony dąb. Obie przestrzenie ściśle łączą się jednak za sprawą palety barw. W całość spina je także sufit podwieszany z delikatną siatką szyn systemu oświetleniowego, która tworzy geometryczne podziały. Ponad białą płaszczyzną sufitu znalazła się też centralna klimatyzacja, przy tak dużych oknach konieczna.</p>



<p>Ale w strefie wypoczynkowej sufit kryje jeszcze coś – projektor oraz zwijany ekran. – <em>Latem nie są wykorzystywane, gdyż za wszelkie projekcje służy widok. Czekają jednak na dni niepogody, aby gospodarzowi i jego gościom zapewnić rozrywkę, gdyby urok krajobrazu nie był aż tak magnetyczny </em>– wyjaśnia Piotr Łucyan. Z myślą o seansach filmowych wielkoformatowe okna zostały zaopatrzone w zasłony typu blackout. Co ciekawe, taka sama zasłona na co dzień usuwa z oczu ekran telewizora. Gdzie go w razie potrzeby szukać? Na bocznej ścianie w sąsiedztwie jadalni i kuchni. A jeśli pozostaje niewidoczny, to po to, by nie zakłócał przestrzeni i nie odciągał spojrzeń od krajobrazu. – <em>Najważniejsze założenie całego projektu było takie, aby to, co jest w środku, nie konkurowało z tym, co na zewnątrz </em>– podkreśla architekt.</p>



<p>Najważniejszym meblem w lekkiej, swobodnej aranżacji salonu jest sofa polskiej firmy Aris. – <em>Proponowałem obicie jej tkaniną, inwestor jednak wybrał skórę, bardziej odporną na plamy. O tym, że nie była to zła decyzja, przekonałem się, gdy zobaczyłem, jak jeden z gości siada na niej w wilgotnych po pływaniu kąpielówkach </em>&nbsp;– wspomina autor projektu.</p>



<p>Elegancką, ale zachęcającą do relaksu kanapę (jej zaoblone kształty mają w sobie coś z zapraszającego gestu ramienia) uzupełnia kilka drobniejszych dzieł designu. Oprócz pufa Glob marki Saba Italia znalazła się tu lampa Toccia Flos, ustawiona na postumencie wykonanym z jednej bryły marmuru – bez łączeń (Eichholtz). Stolik, który wygląda jak stos krążków, to model marki Tomasella z oferty MaxFliz. Drugi (Tonin Casa) na marmurowej podstawie ma blat z dymionego, ale lekko przeziernego szkła. Z bliska daje to wyjątkowy efekt głębi. Chłód kamienia i skóry Piotr Łucyan przełamał dyskretnym ciepłem minimalistycznego dywanu Chaand firmy Samarth.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Schody. Najwyżej, jak się da!</strong></h2>



<p>Sofa stanęła na tle schodów. Stopni jest tu niemało, gdyż parter ma aż 420 cm wysokości – dzięki czemu całość daje wspaniałe odczucie przestrzeni (podobnie jest na górze, która liczy 360 cm wysokości – tyle, ile tylko dozwalał miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego). Jednak przy nietypowych parametrach zaczęły się… schody. – <em>Pierwotnie miała się tu znaleźć konstrukcja szklana, ale odpowiednią do tego domu taflę trzeba by sprowadzać z zagranicy. Stanęło więc na stali, jednak i ona w ostatnim czasie była trudno dostępna</em>. <em>Właśnie schody w największym stopniu wydłużyły czas realizacji </em>– mówi Piotr Łucyan. Na szczęście już są, świetnie służą i doskonale wyglądają. W przyszłości w holu u ich szczytu pojawi się galeria obrazów (stąd m.in. decyzja o zastosowaniu bardzo dyskretnych drzwi typu secret). Dziś podziwiać możemy natomiast delikatną lampę Vibia Wire.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Strefa master. Prywatny kurort</strong></h2>



<p>Prywatną część willi tworzy sypialnia właściciela z osobistą łazienką oraz garderobą. Kluczowym tu meblem jest oczywiście rozłożyste łóżko. Flankują je stoliki nocne marki Fiam Italia z lampami firmy Flos w kształcie białych dysków. Najważniejszym składnikiem aranżacji jest jednak bez wątpienia widok na Narew, jaki roztacza się nie tylko za oknem na wprost łóżka, ale przede wszystkim za przeszkloną ścianą boczną.</p>



<p>Do relaksu zaprasza jednak również obity pluszem fotel o bardzo przyjaznej formie (Saba Italia). Aż chciałoby się w niego wtulić! Geometryczny obiekt obok to stolik marki Eichholtz. U stóp ściele się następny dywan marki Samarth – model Pune z kolekcji Orient, który wzbogaca minimalistyczną aranżację o subtelną dozę ciepła, ornamentalny wzór oraz delikatną fakturę. W oknie zawisła kolejna z charakterystycznych lamp Pani Jurek.</p>



<p>Osobista łazienka pana domu zwraca uwagę szalenie efektownym wzorem spieków kwarcowych zainspirowanych czarno-białym marmurem Panda. –<em> Spiek jest lżejszy oraz łatwiejszy w obróbce od naturalnego kamienia. Umożliwia więc montaż płyt wielkiego formatu, co w przypadku marmuru byłyby w tym miejscu technicznie niewykonalne</em> – wyjaśnia Piotr Łucyan.&nbsp;</p>



<p>Na tle wspaniałego czarno-białego wzoru pojawiły się minimalistyczne białe sprzęty. Intryguje tu detal, taki jak baterie w formie kropel (Gessi), drabinka z dmuchanej stali (Zieta Prozessdesign) czy lampy Ramko w kształcie okręgów. Jedna z nich zawisła pod sufitem – w poziomie, inna nad umywalką – w pionie. Za sprawą zwielokrotnionych odbić w lustrze i w polerowanych taflach spieków, po zapaleniu dają niezwykły efekt wizualny. Niemniej – największe wrażenie robi tu oczywiście wanna, która oferuje możliwość kąpieli z rzeką w perspektywie.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>Przestrzenie dla gości. Jak w resort&amp;SPA</strong></h2>



<p>Spośród aż 4 sypialni powstałych specjalnie z myślą o wizytach przyjaciół wybraliśmy tę, w której stanęło łoże ze stylizowanym baldachimem. Wszelkie ekskluzywne skojarzenia są tu jak najbardziej na miejscu, skoro i w tym pokoju od pierwszych promieni słońca aż po wschód Księżyca można podziwiać wyjątkowe widoki. Po obu stronach wyjątkowego mebla zawisły lampy marki Aromas del Campo. Rodzimy akcent wprowadzają fotele RM-58. To projekt Romana Modzelewskiego z 1958 r., niedawno wprowadzony do regularnej produkcji przez polską firmę Vzór.</p>



<p>Wytwornie oszczędną aranżację sypialni ociepla obecność tkanin – pościeli, zasłon oraz minimalistycznego dywanu Ret marki Samarth. – <em>Model ten harmonizuje z założonym przeze mnie minimalizmem zarówno form, jak i kolorów oraz faktur. Ociepla wnętrze, ale bardzo dyskretnie. Harmonizuje z konwencją, ponadto reprezentuje tę samą co pozostałe elementy wyposażenia wysoką jakość – </em>wskazuje Piotr Łucyan.&nbsp;</p>



<p>Minimalizm w chyba najbardziej klasycznej wersji – bieli z akcentami czerni – określa też charakter gościnnej łazienki na piętrze. Architekt zaproponował wprawdzie kilka śmielszych koncepcji do wyboru, inwestor jednak wolał bezkompromisową prostotę. Wnętrze skąpane w bieli prezentuje się jednak olśniewająco. W takim otoczeniu na pierwszy plan wysuwa się osoba, która w danej chwili korzysta z tej świątyni higieny i urody.</p>



<p>Na koniec zejdźmy znów na dół, do gościnnej łazienki na parterze. – <em>To jedno z moich ulubionych pomieszczeń w tym domu</em> – zdradza Piotr Łucyan. Rozumiemy doskonale, gdyż architekt bardzo zręcznie pokonał tu duże wyzwanie aranżacyjne. Choć pomieszczenie jest bardzo wąskie, wydłużone i (siłą rzeczy – jak cały parter) wysokie, wchodzący tu odbiera przestrzeń zupełnie inaczej. To zasługa kilku wartych uwagi trików: pomalowanego na czarno sufitu, zwieszonej nisko przeskalowanej lampy Flaming marki Vibia z rozłożystym abażurem, a także luster w dwóch rodzajach. Po prawej (nad umywalką, sedesem i nieczęsto spotykanym pisuarem) znalazło się klasyczne, srebrne. Po lewej – dymione, które wypełnia całą ścianę. Razem zwielokrotniają przestrzeń, dzięki czemu każdy, kto tu wchodzi, ma wrażenie swobody. I już od pierwszych chwil wizyty, gdy np. poprawia fryzurę przed przejściem do salonu, czuje wyjątkową urodę tego niezwykłego miejsca.</p>
<p>Artykuł <a href="https://luxvibe.pl/weekendowa-willa-nad-rozlewiskiem-narwi/">Weekendowa willa nad rozlewiskiem Narwi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://luxvibe.pl">LuxVibe.pl</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://luxvibe.pl/weekendowa-willa-nad-rozlewiskiem-narwi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
