Artykuł Omega usunęła jeden mały detal z nowego Speedmastera. Kolekcjonerzy oszaleli z zachwytu! pochodzi z serwisu LuxVibe.pl.
]]>Kolekcja Omega Speedmaster 38mm zyskała aż siedem nowych referencji, które jeszcze mocniej zbliżają ten model do estetyki kultowego, oryginalnego „Moonwatcha”. To fenomenalna wiadomość dla polskich miłośników wyrafinowanego zegarmistrzostwa, pragnących połączyć bogate, historyczne dziedzictwo z nowoczesnym luksusem na co dzień.

Niepisana legenda modelu Speedmaster sięga kilku dekad wstecz, a jego kosmiczny rodowód pozostaje absolutnie bezkonkurencyjny. To właśnie ten chronograf towarzyszył pionierom podczas epickich misji, w tym podczas samego lądowania na Księżycu.
Najnowsza odsłona modelu o średnicy koperty 38 milimetrów stanowi bardzo bezpośredni, przemyślany hołd dla tej heroicznej przeszłości. Zegarmistrzowie marki zdecydowali się na odważny, lecz niezwykle trafiony krok, rezygnując z okienka datownika na rzecz absolutnej czystości, harmonii i perfekcyjnej symetrii tarczy.
Dzięki temu zabiegowi zegarek zyskał na wyrazistości, nawiązując wprost do surowych, typowo narzędziowych korzeni pierwszych kosmicznych czasomierzy. Zmiana ta nie odebrała mu jednak ani grama wielkomiejskiego, eleganckiego charakteru, który doskonale odnajduje się w dzisiejszych realiach.
Najistotniejsze modyfikacje dostrzeżemy w subtelnych detalach, które dla wytrawnych kolekcjonerów mają zawsze znaczenie fundamentalne. Sercem nowej, odświeżonej stylistyki są lekko zaokrąglone subtarcze, idealnie wpisujące się w koncepcję przemyślanego mariażu klasyki z nowoczesnością.
Uwagę natychmiast przykuwa również wyraźnie grubszy bezel, na którym dumnie prezentuje się legendarna skala tachymetru z charakterystyczną kropką nad cyfrą 90, zwaną w branży „Dot Over Ninety” (DON). W premierowej linii znajdziemy między innymi ponadczasowy, uniwersalny wariant z czarną tarczą, a także rześką, letnią wersję z białą tarczą i niebieskim pierścieniem.
Nie można zapomnieć o całkowicie przeprojektowanej, pięciorzędowej bransolecie. Wyposażono ją w innowacyjny system regulacji, który gwarantuje niespotykany dotąd komfort noszenia i bezbłędne dopasowanie do każdego nadgarstka.

Nowa linia to oczywiście nie tylko niezawodna stal szlachetna, ale również najwyższej próby luksus w biżuteryjnym wydaniu. Dla najbardziej wymagających entuzjastów przygotowano ekskluzywne wersje wykonane z autorskich stopów złota – świetlistego Moonshine Gold oraz intrygującego, ciepłego 18-karatowego Sedna Gold.
We wnętrzu tych miniaturowych dzieł sztuki użytkowej nieprzerwanie pracują niezawodne, automatyczne mechanizmy z innowacyjnym wychwytem współosiowym Co-Axial, zapewniające absolutną precyzję. Ceny najnowszych modeli w Polsce startują od poziomu około 26 000 złotych.
Kolekcja rozpoczyna swoją nową misję i jest już sukcesywnie wprowadzana do flagowych butików Omega, w tym do prestiżowych salonów w Warszawie. To nie tylko spektakularny dodatek, ale przede wszystkim inwestycja w historię, która nigdy nie wyjdzie z mody.
Artykuł Omega usunęła jeden mały detal z nowego Speedmastera. Kolekcjonerzy oszaleli z zachwytu! pochodzi z serwisu LuxVibe.pl.
]]>